Lawenda jako symbol stylu prowansalskiego

pobrany plik (3)Malowana zastawa stołowa, wyhaftowana pościel, dekoracje ścienne, w końcu żywe rośliny w doniczkach – oczywiście z fioletową aplikacją. Lawenda pewnym krokiem weszła na szczyt listy najpopularniejszych dekoracji wnętrz. Element kojarzony ze stylem prowansalskim zyskał wielu sympatyków i fanów – wychodząc z ogrodu, wkradł się do salonów, kuchni, sypialni, a nawet łazienek. W czym tkwi wyjątkowość fioletowo-błękitnych kwiatów?

Lawenda stała się swoistym symbolem stylu prowansalskiego, ten z kolei kojarzy się z ciepłem i domową atmosferą. Nic dziwnego, że polubiliśmy te emocje. Swojskie i łagodne pastele, stare drewno i przytulne tkaniny stwarzają klimat pachnących łąk i gór Francji, dla którego akcenty dekoracyjne – często właśnie lawendowe – są tylko dopełnieniem i subtelnym wzmocnieniem. Sam motyw kwiatów i ziół nie zmieni zatem naszej sypialni w prowansalskie wnętrze, ale jeśli dodamy do tego inne charakterystyczne dla stylu rozwiązania, np. białe drewno lub kamień, to możemy liczyć na oczekiwany efekt.

Lawenda daje możliwość stworzenia wiejskiej sielanki w modny sposób. Jest na tyle subtelnym akcentem, że może być wykorzystywana właściwie wszędzie – na kafelkach, meblach, tkaninach czy porcelanie. W ofertach sklepów z dekoracjami wnętrz nie trudno spotkać zegary, filiżanki, pojemniki na mydło, wieszaki czy tace z fioletową aplikacją. Najczęściej lawenda eksponowana jest na białych meblach, porcelanie czy tkaninach, ale i w swoim „podstawowym” roślinnym wydaniu nadaje wnętrzu romantycznej sielskości. Plusem lawendy jest nie tylko jej intensywny zapach, ale też fakt, że roślina ta nie jest wymagająca w pielęgnacji, przez co doskonale nadaje się do uprawy w donicach lub skrzyniach. Lawenda lubi słońce, dlatego sprawdzi się jako dekoracja balkonu lub tarasu, ale swoim urokiem może wzbogacić też np. kuchenny parapet czy stół w jadalni.

Uprawa lawendy w donicy lub ogrodzie – jeśli mamy takie warunki – pozwoli nam także na późniejsze wykorzystanie jej suszonych kwiatów. Roślina jest ozdobą samą w sobie, dlatego wystarczy przewiązać taką lawendową wiązkę wstążeczką czy sznurkiem i podwiesić pod sufitem lub przy kominku, by nasze wnętrze nabrało błogości. Lawendowy susz można wykorzystać również do uzupełnienia już istniejących dekoracji – np. wysypać go na tacę ze świecami czy włożyć zasuszony bukiecik do ulubionego wazonu. W ten sposób stare dekoracje nabiorą nowego charakteru. Z lawendowego suszu można wykonać również pachnące woreczki, które swoim zapachem umilą nam przebywanie w pokoju lub kuchni, odstraszając przy okazji komary i mole.

Urok fioletowo-błękitnych kwiatów jest tak wielki, że mimo oczywistych skojarzeń z rustykalną Prowansją, lawendę śmiało można zastosować również w nowoczesnych wnętrzach. Tym bardziej, że coraz modniejsza jest biel, która dla sielskich ziół stanowi idealne tło. Nie bójmy się łączyć stylów, pamiętając przy tym o nieśmiertelnej zasadzie – co za dużo to niezdrowo. Nawet delikatna lawenda może zbrzydnąć, jeśli zamiast dodatkiem stanie się motywem przewodnim w całym domu.

Nie po raz pierwszy w aranżacji wnętrz sięga się po wzory zaprojektowane przez naturę, bez wątpienia jednak lawenda jest jednym z tych dekorów, które projektanci pokochali, i bez wątpienia miłość ta będzie jeszcze długo trwać.